FC Barcelona została w niedzielnym finale Superpucharu Hiszpanii rozbita przez Real Madryt, który sięgnął po trofeum, wygrywając 4:1. Robert Lewandowski miał w tym meczu moment chwały, strzelając pięknego gola dla "Dumy Katalonii". I… to by było na tyle, jeśli chodzi o występ Polaka. Tak uważają hiszpańscy eksperci, którzy jednogłośnie orzekli, że poza wspomnianą bramką Polak nie pokazał nic szczególnego. Za współwinnych takiego stan rzeczy zostali uznani jednak jego partnerzy.
Artykuł pochodzi z tej strony.