Polki przegrały z Tajlandią 2:3 i skomplikowały sobie drogę po awans na igrzyska olimpijskie. Ten wciąż jest możliwy, ale by myśleć o sukcesie, podopieczne Stefano Lavariniego muszą dać z siebie wszystko. Nie może powtórzyć się sytuacja z ostatniego spotkania i nierówna, zmieniająca się z seta na set, dyspozycja. "Ja nie umiem sobie wytłumaczyć czegoś takiego, że po pierwszym przegranym secie potrafimy wygrać do siedmiu. A potem przegrać cały mecz" – szczerze przyznała Magdalena Stysiak.
Artykuł pochodzi z tej strony.