Milik znów zawiódł, ale Probierz idzie w zaparte. „Biorę winę na siebie”

Reprezentacja Polski zawiodła swoich kibiców, remisując 1:1 z Mołdawią w meczu, który miał być kluczowy dla losów awansu na Euro 2024. Michał Probierz zdecydował się na ustawienie z dwójką napastników, stawiając od pierwszej minuty na Karola Świderskiego i Arkadiusza Milika. Ten drugi – kontestowany przez wielu kibiców – ponownie nie pokazał się z dobrej strony, ale mimo tego selekcjoner broni swojego zawodnika. Jest w tym zresztą niezwykle konsekwentny.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
W naszej szatni aż zawrzało, Polacy ujawniają. Pro...
Następny artykuł →
Klamka zapadła. FC Barcelona zdecydowana na głośny...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz