Nicki Pedersen jest indywidualistą, który na torze myśli wyłącznie o sobie. To widać na każdym kroku, ale na wszelki wypadek trzykrotny mistrz świata postanowił o tym przypomnieć. – Przyjaciół ma się w domu. Z przyjacielem nie wchodzisz w łuk z prędkością 120 km/h. Nie "sprzedajesz" mu łokcia, nie ryzykujecie upadkiem. To nie są sytuacje przyjacielskie. Z przyjacielem siedzisz w domu i opowiadasz mu o emocjach, sprawach które cię trapią. O takich rzeczach nie mówię żadnemu z żużlowców – powiedział wprost w materiale Canal Plus.
Artykuł pochodzi z tej strony.