Keynan Rew rok temu doznał bardzo groźnej kontuzji podczas zawodów w Australii, które odbyły się pod koniec roku. Po tamtym incydencie deklarował, że zmieni swoje podejście do tego typu imprez i przede wszystkim nie będzie startował na obiektach mogących nieść zagrożenie. Nie wszystkie postanowienia wdrożył jednak w życie, bo teraz znów szaleje w swojej ojczyźnie i zaliczył już kilka upadków. Znów jeździ trochę zbyt brawurowo.
Artykuł pochodzi z tej strony.