Mogę spokojnie w imieniu całej reprezentacji powiedzieć, że czujemy się okradzeni z tego tytułu, bo kalendarz nie był najszczęśliwszy i po największym sukcesie od kilku sezonów nie byliśmy w stanie tego w żaden sposób skonsumować, pomijając już celebrowanie. To problem. Nie chciałbym jednak wracać do Krosna, bo to już historia. Pewnie ta sytuacja się na nas odbiła. Byliśmy mistrzami świata przez 20 godzin – mówi w Rozmowie Interii Rafał Dobrucki, trener żużlowej reprezentacji Polski.
Artykuł pochodzi z tej strony.