Mówią, że przynosi pecha. A on uwielbia ten numer

– Wciąż mam ekstraligowe marzenia – mówi Krzysztof Buczkowski w rozmowie z Interią. Były reprezentant Polski spędzie drugi sezon w pierwszej lidze. Nam mówi, jak to się stało, że po wielu latach musiał opuścić PGE Ekstraligę. – Dorzuciłem kilka cennych punktów dla Motoru w półfinałach, ale to było za późno, żebym mógł marzyć o pozostaniu w tym klubie – przyznaje.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Lidl - urządzenia znanych marek, które kupisz w ni...
Następny artykuł →
Rozdźwięk w PiS ws. kamieni milowych. "Ustawa...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz