Mówiono o nim "złote dziecko". Została walka o przetrwanie. "Psychika mi siadła"

– Ze mną było od ściany do ściany. Gratulacje po dobrym meczu i równanie z ziemią po słabym – mówi nam Denis Zieliński, mistrz Polski juniorów, który niespodziewanie, w wieku 21 lat, postanowił zakończyć karierę. – Musiałbym dokładać z własnej kieszeni. Nie zarobiłbym nawet na to, żeby pokryć koszty. Mnie zawsze chodziło o to, żeby to była pasja, a nie walka o przetrwanie. Bezpiecznie było to zakończyć – dodaje.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
"Grozi nam rozpad". Rzecznik PiS grzmi
Następny artykuł →
Samolot mógł zderzyć się z... UFO? Zagadka w przes...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz