Narodziny gwiazdy. Legenda doczekała się następcy?

Odkąd Greg Hancock zakończył sportową karierę, w jego ojczyźnie próżno szukać zawodnika mogącego choć w małym stopniu nawiązać do sukcesów czterokrotnego mistrza świata. W sobotę w cyklu Grand Prix zadebiutował ten najbardziej rokujący z nich, czyli Luke Becker. – Narodziła się gwiazda – napisał o nim Hancock, nawiązując zapewne do tego, że Becker pokonał na Motoarenie Bartosza Zmarzlika. Ogólnie występ miał jednak raczej kiepski.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Emeryci kupili 51 biletów na rejs pod rząd. Od 500...
Następny artykuł →
Opozycja z większością w Sejmie. PiS-owi nie pomoż...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz