Vitor Roque wylądował już w Barcelonie, którą wzmocni w rozpoczynającym się za kilka dni zimowym okienku transferowym. Przez polskie media został ochrzczony "następcą Roberta Lewandowskiego", ale i te hiszpańskie przyznają, że docelowo ma wejść w buty starszego o siedemnaście lat klubowego kolegi. Oczekiwania wobec Brazylijczyka początkowo mają nie być duże. Według dziennikarzy "Sportu" Xavi Hernandez będzie od niego wymagać od pierwszego meczu tylko jednej cechy.
Artykuł pochodzi z tej strony.