Nie do wiary, co działo się w meczu polskich siatkarzy. Marcin Janusz sam w szoku. "Najdziwniejszy mecz"

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przybliżyła się do awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów po środowym zwycięstwie w pięciu setach nad Halkbankiem Ankara. Wygrana wyłoniła się z chaosu, jaki na parkiecie zapanował najpierw w czwartej partii po wybuchu złości Łukasza Kaczmarka, a następnie w piątej, gdy protokolanci pomylili się przy wpisywaniu wyników i potrzebna była kilkunastominutowa przerwa. – Cały mecz dziwnie się układał – przyznał w wywiadzie dla Polsatu Sport Marcin Janusz.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Młody ziobrysta w areszcie. Grozi mu 10 lat więzie...
Następny artykuł →
Twój e-PIT przestanie działać na niemal dwa tygodn...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz