Gdyby nie wojna w Ukrainie, to Formuła 1 powoli szykowałaby się do GP Rosji. Impreza została odwołana, ale Rosjanie postanowili pokazać, że są w stanie stworzyć produkt zastępczy. Jak im wyszło?
Artykuł pochodzi z tej strony.
Gdyby nie wojna w Ukrainie, to Formuła 1 powoli szykowałaby się do GP Rosji. Impreza została odwołana, ale Rosjanie postanowili pokazać, że są w stanie stworzyć produkt zastępczy. Jak im wyszło?
Artykuł pochodzi z tej strony.