– Brak jest u tych gości z amerykańskiej firmy jakiegokolwiek wyczucia i zrozumienia ducha sportu. To dozwolone u ludzi, którzy się sportem nie interesują. Jednak w przypadku firmy inwestującej w sport i żyjącej z niego to rzecz absolutnie niedopuszczalna – pisze o amerykańskich organizatorach cyklu Grand Prix europoseł Ryszard Czarnecki w swoim najnowszym felietonie na Interii.
Artykuł pochodzi z tej strony.