Kilkanaście miesięcy temu w środowisku żużlowym wybuchła niemała afera związana z ukaraniem klubów za brak szkolenia. Z decyzją do dziś nie zgadza się wiele ośrodków, w tym Arged Malesa. Ekipa z województwa wielkopolskiego złożyła odwołanie i nie zamierza płacić ponad trzystu tysięcy złotych kary. – To nie jest wylęg drobiu– powiedział Kurierowi Ostrowskiemu wściekły Mariusz Staszewski. Pierwszoligowcowi grozi nawet brak otrzymania licencji.
Artykuł pochodzi z tej strony.