Po nowym roku coraz więcej polskich klubów żużlowych decyduje się na zagraniczne zgrupowania czy eskapady w góry lub nad morze, w celu zintegrowania się i oficjalnego rozpoczęcia przygotowań. Inny plan wymyślono w Ostrowie, gdzie do żadnego wyjazdu nie dojdzie, ale nie oznacza to ciągłego odpoczynku dla podopiecznych Mariusza Staszewskiego. – Oczywiście, interesuję się tym, co robią zawodnicy. Dzwonię i pytam – oznajmił szkoleniowiec pierwszoligowca.
Artykuł pochodzi z tej strony.