Polskie siatkarki pewnie pokonały Słowenię na inaugurację mistrzostw Europy, ale spotkanie mogło nie najlepiej się skończyć dla Magdaleny Stysiak. Przy jednej z akcji w obronie niewiele brakowało, by w głowę przypadkowo kopnęła ją Magdalena Jurczyk. – To odruch bezwarunkowy, nie kontrolowałam tego. Chciałam ratować piłkę – komentuje polska środkowa. A kapitan drużyny Joanna Wołosz dodaje, że niewiele brakowało do "nokautu" Stysiak.
Artykuł pochodzi z tej strony.