W meczu z Austrią Andreas Wollf po raz kolejny bronił wyśmienicie, ale to, co wyczyniał w bramce Austriaków Constantin Möstl, przechodziło momentami ludzkie pojęcie. W arcyważnym meczu dla obu drużyn austriacki Kopciuszek prowadził na 11 minut przed końcem już pięcioma bramkami, a jednak w ostatniej akcji musiał się bronić przed porażką. Skończyło się na remisie 22:22 – niemieccy kibice w Kolonii patrzyli na to wszystko z niedowierzaniem, a austriaccy szczypiorniści tańczyli w kole z radości.
Artykuł pochodzi z tej strony.