Przed kończącym WTA Finals Iga Świątek miała na koncie 20 tzw. bajgli, czyli wygranych 6:0 w danym secie. Trudno było spodziewać się, że zbliży się do rekordu XXI wieku, który dzierży Serena Williams (25 w sezonie 2013). Raszynianka była jednak w stanie w tak naszpikowanym gwiazdami turnieju zwyciężyć w trzech partiach właśnie w taki sposób. Ostatecznie pościg za amerykańską ikoną tenisa w tej statystyce się nie powiódł, ale na pewno nie martwi to samej Polki.
Artykuł pochodzi z tej strony.