Jak wracać, to z przytupem! Nowa edycja Ligi Mistrzów rozpoczęła się w sposób wręcz niewiarygodny. Na pierwszą bramkę – która padła w spotkaniu Young Boys – RB Lipsk – przyszło nam czekać zaledwie trzy minuty. Zdobył ją po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mohamed Simakan, który miał jednak spore szczęście w postaci dość nieporadnej interwencji bramkarza.
Artykuł pochodzi z tej strony.