Mecz o Superpuchar Turcji doczekał się niebywałego finału i to jeszcze… przed rozpoczęciem gry. Zaplanowane w Rijadzie starcie między Galatasaray i Fenerbahce nie doszło do skutku z powodu politycznego klinczu. W efekcie obie ekipy opuściły stadion i wróciły do hotelu. A niedługo potem udały się w drogę powrotną do Stambułu. Wśród niedoszłych uczestników spotkania był reprezentant Polski, Sebastian Szymański.
Artykuł pochodzi z tej strony.