– Wciąż trwają spory w środowisku żużlowym, czy Wiktor Przyjemski zrobił dobrze, przenosząc się do Lublina. Ciekawe, że nikt z poważnych ekspertów i dziennikarzy nie skrytykował go, że w ogóle chciał opuścić Bydgoszcz. Jazda w Ekstralidze w oczywisty sposób będzie sprzyjać podniesieniu przez mistrza Europy juniorów swego poziomu sportowego, ale jednak transfer do Lublina przez szereg osób został uznany za zbyt pochopny – pisze w swoim felietonie dla Interii Ryszard Czarnecki.
Artykuł pochodzi z tej strony.