O tej decyzji Piotra Liska było głośno w polskich mediach. Utytułowany lekkoatleta niespodziewanie ogłosił kibicom, że wkracza w świat MMA. W swojej pierwszej i na ten moment ostatniej walce zmierzył się z Dariuszem "Daro Lwem" Kaźmierczukiem. Pojedynek wygrał, ale niesmak pozostał. Polak mógł ucierpieć w oktagonie i tym samym pogrzebałby sobie szanse na wyjazd na igrzyska olimpijskie do Paryża. W Podcaście Olimpijskim Interii sam zainteresowany przerwał milczenie i odniósł się do krytyki.
Artykuł pochodzi z tej strony.