Coraz bardziej realne staje się to, że polskie ligi żużlowe pojadą w niepełnych składach. A wszystko to ma związek z karami nałożonymi na kluby. Nie każdy ośrodek chce się "ugiąć" i zapłacić. Władze polskiego żużla są już zresztą przygotowane na kilka wariantów i dlatego też powstały aż trzy wersje terminarza. Licencji nie otrzymał chociażby Kolejarz Opole, który już się odgraża że płacić nie będzie.
Artykuł pochodzi z tej strony.