Gdyby Portugalia pokonała najsłabszą w stawce Holandię, zapewniłaby sobie miejsce w turnieju przedolimpijskim, ale także – prawo gry w piątek o piąte miejsce, najwyższe w historii jest występów w mistrzostwach Europy. I prowadziła na niespełna dwie minuty przed końcem dwoma bramkami, miała też ostatnią akcję przy remisie 33:33. Doszło do wielkiej kontrowersji, sędziowie sprawdzali na VAR, czy przyznać Portugalczykom rzut karny. Nie przyznali, co może oznaczać straconą wielką szansę.
Artykuł pochodzi z tej strony.