Paryskie noce są bardzo długie. Hubert Hurkacz może mówić o szczęściu

Tasiemcowe kolejki do późnej nocy, wzburzeni kibice, coraz bardziej zdenerwowani zawodnicy, wrażenie kompletnej dezorganizacji – to zakulisowy obraz turnieju ATP 1000 w Paryżu. Impreza ma zupełnie inne problemy niż rozgrywany w tym czasie WTA Finals w Cancun, bo trybuny są pełne, mecze świetne, ale ogromne kontrowersje budzą sesje nocne. Hubert Hurkacz może mówić o szczęściu, że rozgrywa swoje spotkania wczesnym popołudniem.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Wiecznie drugi. To czas na wyjście z cienia
Następny artykuł →
1,2 mln domów bez prądu i chaos komunikacyjny. Cia...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz