Po bandzie: Spasione koty i wściekły Byk [FELIETON]

– Nie wiem, czy pomocni okażą się Śledź i Hancock, uśmiechnięci dyplomaci mogący utwierdzać w przekonaniu, że to problemy z ustawieniami silnika, a nie z ustawieniami w głowie… – pisze w swoim felietonie Wojciech Koerber.

Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Alfa Romeo już zadecydowała. Pozostaje czekać na k...
Następny artykuł →
Koniec przygody we Włoszech. Definitywny transfer ...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz