Środowy mecz z Argentyną w Legionowie był dla reprezentacji Polski pierwszym z pięciu testów przed startem mistrzostw Europy. Te zaś zaczną się dla nas już za dwa tygodnie w Berlinie. I nawet jeśli był to test najmniej miarodajny, bo Biało-Czerwoni grali w eksperymentalnym składzie z szóstką debiutantów, to selekcjonerowi Marcinowi Lijewskiemu dał wiele do myślenia. Choćby za sprawą kiepskiego początku, ale i fatalnego końca. "Lijek" zaś dość jasno wyraził się o możliwych konsekwencjach.
Artykuł pochodzi z tej strony.