Kamil Bury, który był najlepszym polskim biegaczem w ostatnich mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym, był o krok od awansu do ćwierćfinału w sprincie techniką klasyczną w zawodach Pucharu Świata w biegach narciarskich. W biegu na 10 kilometrów "klasykiem" spisał się jednak słabo. Nie dziwi fakt, że 28-latek był wściekły.
Artykuł pochodzi z tej strony.