O Krystianie Pieszczku z pewnością można powiedzieć, że to niespełniony talent. Polak jeszcze parę lat temu startował w PGE Ekstralidze, a teraz ledwo załapał się do pierwszoligowego klubu. Wicemistrz świata swoje największe sukcesy odnosił jako młodzieżowiec i wielu liczyło, że zaprocentuje to również w dorosłym żużlu. To już jednak historia, a obecnie jest cieniem siebie samego sprzed lat. Najbliższy sezon będzie dla niego niezwykle istotny.
Artykuł pochodzi z tej strony.