– W wieku dopiero 28 lat wygrałem Ligę Mistrzów, a też grałem wcześniej w topowych na świecie klubach, a jednak to mi się nie udawało. A teraz, jako 29-latek, debiutuję w mistrzostwach Europy. Jeśli ktoś mnie pyta, czy czułem się zestresowany, to odpowiadam, że absolutnie nie – dzielił się wrażeniami Bartosz Bednorz, nasz przyjmujący, który decyzją trenera Nikoli Grbicia zebrał w niedzielę bardzo cenne "minuty" w wygranym 3:0 starciu z Macedonią Północną. I należał do wyróżniających się graczy.
Artykuł pochodzi z tej strony.