Polski gwiazdor zdemolował rywala w Ameryce. Wielka kariera w klatce UFC? Mateusz Rębecki: Była "sodówka"

– Wiem, co mówię, nawiązując tutaj do wydarzeń sprzed lat, gdy przegrałem. Uważam, że to był kubeł zimnej wody, który uświadomił mi, że w tamtym momencie była "sodówka". Czułem się trochę niezniszczalny, lepszy od innych. Wtedy za to zapłaciłem, ale na szczęście dziś jestem w miejscu, które sobie wymarzyłem – mówi w rozmowie z Interią Mateusz Rębecki (19-1), który na ostatniej gali UFC 295 w Nowym Jorku w świetnym stylu odniósł kolejne zwycięstwo pod banderą amerykańskiej organizacji.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Złowieszczy wpis Pawłowicz. Pisze o "likwidac...
Następny artykuł →
Na Islandii mieszkają odważni Polacy [WYWIAD]
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz