Trzykrotny indywidualny mistrz świata, Nicki Pedersen nie znalazł zatrudnienia w PGE Ekstralidze. Przyszły sezon spędzi na jej zapleczu, bo żaden klub z najlepszej ligi świata nie skusił się na jego usługi. Duńczyk chciał zostać w Zooleszcz GKM-ie Grudziądz, ale włodarze klubu mieli inne plany. Trener GKM-u, Robert Kościecha zdradził w serialu „Nicki Pedersen. Ostatni Gladiator” dlaczego grudziądzanie nie zaproponowali Duńczykowi przedłużenia umowy.
Artykuł pochodzi z tej strony.