Polski skoczek ofiarą oszustwa, rywal chciał oddać medal. Sędziowie wtedy się całkiem skompromitowali

Jego rekordowe skoki potrafiły rozgrzać publiczność do czerwoności. Nie bał się rywalizacji ze światowymi potęgami, wygrywał liczne konkursy i bił rekordy skoczni. Stanisław Marusarz na mistrzostwa świata w 1938 roku jechał jako faworyt, a wrócił obarczony dużym rozczarowaniem, które towarzyszyło mu do końca życia. Za skandal, który wydarzył się w Lahti, przepraszał go po latach sam prezydent Finlandii.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Chcieli zabić skoczka narciarskiego w czasie mistr...
Następny artykuł →
Czy FIS ukradł Polakom kilka tygodni "Małyszo...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz