Roosevelt Roberts w trybie awaryjnym został rywalem Mateusza Rębeckiego przed dzisiejszą galą UFC 295 w Nowym Jorku. Amerykanin być może uratował Polaka przed wypadnięciem z karty walk, a teraz sprawił mu jeszcze jeden "prezent". Nie zrobił limitu kategorii lekkiej i srogo za to zapłaci. Wiadomo, co stanie się z gażą "Predatora".
Artykuł pochodzi z tej strony.