Gdy w 28. minucie litewscy sędziowie wrócili od monitora VAR i po długiej analizie pokazali czerwoną kartkę Alexowi Dujszebajewowi, ten nie mógł uwierzyć. Jego zespół remisował wówczas z Austrią 15:15, a przecież musiał wygrać, by awansować do drugiej fazy mistrzostw Europy. Tymczasem za chwilę było już 15:17. I tak do samego końca – cały czas wynik był bliski remisu. Hiszpanie prowadzili w samej końcówce, ale rzut Janko Bozovicia dał Austrii remis 33:33 – zarazem też awans.
Artykuł pochodzi z tej strony.