Polska sztafeta 4×400 metrów kobiet, nazywana "Aniołkami Matusińskiego", na mistrzostwa świata w Budapeszcie pojechała niezwykle osłabiona. Tak naprawdę tylko Natalia Kaczmarek ze "stałego" składu biegała w stolicy Węgier. Mimo to Polki zajęły bardzo przyzwoite szóste miejsce, pokonując kilka renomowanych sztafet. Otrzymały za to premię liczoną w tysiącach dolarów. Choć jest dziesięciokrotnie niższa od złotych medalistek.
Artykuł pochodzi z tej strony.