Jak przyznał sam Jerzy Kanclerz, był wstępny pomysł na Nickiego Pedersena w Bydgoszczy. Doszło do pewnych rozmów, prezes spotkał się z zawodnikiem w Vojens. Ostatecznie Pedersen trafił do Stali Rzeszów, a o braku jego angażu w Polonii zadecydowały nie tylko wysokie wymagania finansowe. – Niektóre jego zachowania w trakcie zawodów nie wszystkim pasują – powiedział prezes klubu w rozmowie z "Gazetą Pomorską".
Artykuł pochodzi z tej strony.