Wreszcie udało się przełamać długotrwały impas wokół Arki Gdynia. Nie byłoby listu intencyjnego, który sprawił, że kibice wracają na trybuny bez udziału gdyńskiego magistratu i prezydenta Wojciecha Szczurka, który skromnie mówi, że tylko "posadził panów Kołakowskiego i Gruchałę przy jednym stole". Piłkarze Arki niewiele sobie robili z trudnej sytuacji, wygrywali seryjnie mecze, obecnie zasiadają na fotelu lidera I ligi. Będą tej pozycji bronić w piątek o 20:30, gdy w derbach Trójmiasta podejmą lokalnego rywala, Lechię Gdańsk. Bezpośrednia…
Artykuł pochodzi z tej strony.