Reprezentacja Polski przed weekendem zaprzepaściła wszelkie szanse na to, by awansować bezpośrednio na Euro 2024 – po remisie 1:1 z Czechami wszystkie marzenia w tej kwestii pękły niczym mydlana bańka, a na "Biało-Czerwonych" znowu spadła fala krytyki. Szczególnie obrywało się chociażby Robertowi Lewandowskiemu, który niestety nie zdołał trafić do siatki na PGE Narodowym. Tuż przed sparingiem z Łotwą selekcjoner Michał Probierz postanowił jednak wziąć napastnika w obronę.
Artykuł pochodzi z tej strony.