Sześć meczów i… to by było na tyle, jeśli chodzi o Fernando Santosa w reprezentacji Polski. Po porażce z Albanią Cezary Kulesza podjął decyzję o pożegnaniu się z portugalskim selekcjonerem. Od razu oczywiście ruszyła tzw. "giełda nazwisk" i spekulacje, kto mógłby zostać jego następcą. Jednym z głównych faworytów jest Michał Probierz, który obecnie pracuje z kadrą młodzieżową. Jego kandydatura bardzo nie podoba się Igorowi Lewczukowi, który pracował z nim w Jagiellonii Białystok.
Artykuł pochodzi z tej strony.