Barcelona miała wykorzystać potknięcie Realu Madryt i zmniejszyć straty do Królewskich. Tymczasem przegrała u siebie z Gironą 2:4 i to rywale zostali samodzielnym liderem hiszpańskiej ekstraklasy. Marnym pocieszeniem jest to, że strzelecką niemoc przerwał Robert Lewandowski.
Artykuł pochodzi z tej strony.