Dominik Kubera przeżył niezwykle wiele w swoim życiu. Polak pięć lat temu mógł nawet stracić nogę po incydencie w Zielonej Górze. Ostatecznie amputowano mu palec w prawej stopie. Trzy lata później zmarła jego mama, z czym nie mógł się pogodzić. Na domiar złego w ubiegłym sezonie został prawie sparaliżowany, doznając kontuzji kręgosłupa. Wszystkie przeciwności losu przezwyciężył i zaczyna pisać swój własny scenariusz w drodze na szczyt.
Artykuł pochodzi z tej strony.