Przykre sceny na Margaret Court Arena. Debiutujący w turniejach Wielkiego Szlema Francuz Terence Atmane choć zaczął świetnie, bo od wygrania pierwszego seta z faworytem Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem, to niestety musiał przedwcześnie zakończyć spotkanie, nie obyło się bez łez i zniszczonej rakiety. Turniejowa "trójka" zwyciężyła 5:7, 6:2, 6:4, 1:0.
Artykuł pochodzi z tej strony.