Zawodnicy Red Bulla w Abu Zabi długo nie mogli odnaleźć właściwego rytmu. Max Verstappen przez radio bardzo narzekał na pracę samochodu, a w kość dawało mu zwłaszcza dobijanie nie pozwalające złożyć szybkiego okrążenia. Sytuacja zmieniła się o sto osiemdziesiąt stopni w kwalifikacjach. Holender sięgnął po pole position, a szef jego zespołu jest bogatszy o całkiem sporą sumkę.
Artykuł pochodzi z tej strony.