Rekord Lewandowskiego jednak przetrwał. Kane dwoił się i troił, ale nie dał rady

W środowy wieczór Bayern Monachium rozegrał swój zaległy mecz 13. kolejki przeciwko Unionowi Berlin. Bawarczycy wygrali to spotkanie, ale tylko 1:0, a na listę strzelców wpisał się tylko Raphaël Guerreiro. Spotkanie to formalnie zaliczało się do pierwszej rundy sezonu Bundesligi, a brak gola Harry’ego Kane’a oznacza, że rekord Roberta Lewandowskiego z sezonu 2020/21 nie został pobity. Anglikowi udało się go "tylko" wyrównać.


Artykuł pochodzi z tej strony.

← Poprzedni artykuł
Kamiński i Wąsik będą próbowali wejść do Sejmu? Ka...
Następny artykuł →
Jednoznaczna ocena. Kukiz: "Jest fatalnie&quo...
O autorze wpisu
Sebastian
Dziennikarz