Asseco Resovia Rzeszów rozpoczęła udział w tegorocznej Lidze Mistrzów od falstartu, bo przegrała we własnej hali z Tours VB. Ekipa z Podpromia nie ma więc powodów do zadowolenia, tym bardziej że wróciła do prestiżowych rozgrywek po siedmiu latach. Jednym z nielicznych pozytywnych momentów tego meczu dla polskiej ekipy było to, czego dokonał Paweł Zatorski w pierwszym secie. Libero reprezentacji Polski błysnął nietypowym zagraniem.
Artykuł pochodzi z tej strony.