To jak wielkiego miała pecha Betard Sparta Wrocław w końcówce tegorocznej PGE Ekstraligi jest aż niewiarygodne. Okazuje się, że tuż przed rewanżowym finałowym pojedynkiem z Platinum Motorem, kontuzji nabawił się Artiom Łaguta. – We wtorek przygotowując się do meczu na motocrossie (jak czynię to co tydzień), upadłem doznając kontuzji prawego barku i złamania kości łódeczkowatej lewej ręki – napisał na Instagramie. Pomimo tego, Rosjanin i tak wziął udział w spotkaniu, czym zaimponował kibicom.
Artykuł pochodzi z tej strony.