Pierwsze mecze turnieju WTA Finals przyniosły sporo emocji, choć niekoniecznie takich czysto sportowych. Liderka rankingu WTA Aryna Sabalenka rozbiła Marię Sakkari 6:0, 6:1, pokazując wielką moc w Cancun. Greczynka na korcie była momentami aż tak bezradna, że na jej twarzy po nieudanych zagrainach pojawiły się łzy. Po spotkaniu przyznała, że nie czuła się zbyt dobrze i to wszystko nie było miłym doświadczeniem.
Artykuł pochodzi z tej strony.