Portugalski trener Paulo Sousa miał dać piłkarskiej reprezentacji Polski nową jakość i sukces na mistrzostwach Europy. Tymczasem Sousa okazał się kolejnym Nikodemem Dyzmą i szarlatanem, a kibice w sieci celnie nazwali go "siwym bajerantem". Nie z powodu wyników jednak, wielu miało jeszcze gorsze. Powodem fatalnej oceny tej kadencji było to, że Sousa uciekł z reprezentacji do brazylijskiego Flamengo, a Polska dowiedziała się o tym w wigilię Bożego Narodzenia. Portugalczyk nawet się nie pożegnał…
Artykuł pochodzi z tej strony.