Absolutny gwiazdor światowego motorsportu Tadeusz Błażusiak, który przez długie lata rządził w zawodach motocyklowego enduro, w tym roku nie powalczy o tytuł w stawce najlepszych zawodników świata. Polski mistrz rodem z Nowego Targu, a od lat mieszkający w Andorze, w kuriozalnych okolicznościach został "wyautowany" z pierwszym dwóch rund cyklu mistrzostw świata, pierwszym razem na dobę przed pierwszą rundą. W rozmowie z "Gazetą Krakowską" 40-latek ujawnił szczegóły tego bulwersującego wydarzenia.
Artykuł pochodzi z tej strony.